Recent Posts

Recent Comments

Archives

Categories

Meta

Jak zmienia się postrzeganie starzenia się

Ludzki mózg starzeje się dokładnie tak samo, jak całe nasze ciało. Nie mamy na to żadnego wpływu, a jednak, jak zaznacza krakowski psychiatra, starsi ludzie często ujawniają zdolności, które były nieobecne w ich wcześniejszych etapach rozwoju. Posiadają bowiem zdolność dostrzegania na pozór niełatwych do dostrzeżenia zależności pomiędzy różnymi rzeczami oraz zjawiskami, ich intuicja staje się bardziej niezawodna, a postrzeganie problemów głębsze.

Wiedza zdobyta przez lata potrafi budzić wśród młodszych pokoleń podziw i szacunek. Można stwierdzić wobec tego, iż wraz ze starzeniem się mózgowia umysł rośnie w siłę, a jego użytkownik zyskuje bezcenną mądrość życiową.

W wielu przypadkach ludzie starsi są po prostu postrzegani przez nas jako dodatek do rodzin, kogoś kto po prostu jest.

Takie podejście bez wątpienia przeczy stereotypom panującym w obecnych czasach, które skutkują bardzo często odsunięciem ludzi starszych. Nie postrzegamy ich jako autorytety oraz nie liczymy się z ich radami. Dopatrujemy się starczego otępienia oraz demencji (więcej pod tym adresem).


Interwencje kryzysowe dla ofiar przemocy

Miałam dzisiaj spotkanie z koleżankami. Doszło do tego zupełnie niespodziewanie, rzec by można, że całkowicie spontanicznie. W założeniu miało być to dla mnie miłe, radosne oraz odstresowujące spotkanie, w rzeczywistości kolejny raz zdałam sobie sprawę z tego jak niezwykle jest mi potrzebna psychoterapia krakowska. Zamiast bowiem śmiać się oraz żartować, właściwie mimochodem i zupełnie podświadomie zeszłam w rozmowie na tematy problemów, z jakimi muszę się borykać w swoim związku.

Oddałabym naprawdę wszystko za to, byśmy potrafili ze sobą dobrze i spokojnie żyć. Paraliżuje mnie myśl, że to, w czym tkwię jest w rzeczywistości iluzją oraz kompletnym złudzeniem.

Ponieważ nie mam takich dochodów, by móc pozwolić sobie na podjęcie kosztownej terapii u prywatnego psychoterapeuty, skierowały mnie do ośrodka interwencji kryzysowej, zlokalizowanego niedaleko od mojego miejsca zamieszkania.

Ośrodek ten jest nastawiony na niesienie pomocy zwłaszcza ofiarom przemocy, więc z całą pewnością mogłabym uzyskać tam profesjonalne wsparcie. Nie ukrywam jednak, iż znając siebie – zrobię co tylko w mojej mocy, żeby odwlec podjęcie takiej terapii.

Opowiedziałam trochę na temat problemów w swoim związku oraz niełatwej relacji z partnerem. Dwie dziewczyny pracują w ośrodku pomocy społecznej (więcej szczegółów pod tym adresem: http://www.ops.pl/), szybko więc podchwyciły temat. Praca z ofiarami przemocy psychicznej i fizycznej jest dla nich codziennością, szybko postawiły zatem trafną diagnozę dotyczącą mojego stanu i tego, co dzieje się z moją rodziną. Słuchałam uważnie tego, co mówiły, nie mniej jednak cały czas dystansowałam się od tego. Zresztą, to ponoć także typowe, iż wypieram swój kłopot. Próbuję go na wszystkie możliwe sposoby zagłuszyć, przekonując siebie, iż w rzeczywistości jest to tylko mój wymysł, a nie realny kłopot, z którym w końcu trzeba się zmierzyć.

Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nie potrafię myśleć jasno, trzymam się kurczowo swojego męża, mając złudną nadzieję, że się zmieni, że zrozumie jak niezwykle mnie rani. Rozum podpowiada, iż będzie tylko gorzej, jednak nadzieja, jak to nadzieja – umiera ostatnia.